Social media dla mam

Social media dla mam

Wyidealizowane macierzyństwo w dobie internetu

Każda kobieta marząca o dzieciach, wyobraża sobie jak będzie wyglądało życie z bobasami u boku. Dzisiejsza popularność social mediów pokroju Instagrama, nie ułatwia racjonalizacji oczekiwań. Większość modnych zdjęć jest wyidealizowana, piękna i stworzona w celu ściągnięcia uwagi. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że wiele osób przestaje być w stanie odróżnić kłamstwo od prawdziwego życia. Macierzyństwo bywa ciężkie. Są momenty wielkiej miłości, szczęścia, ale w większości rodzin codzienność z dziećmi oznacza bałagan w domu, nieugotowany obiad lub mamę z przetłuszczonymi włosami z płaczącym maluchem na rękach. Każda z mam dojdzie do momentu, kiedy powie sobie “miałam kiedyś nierealne wyobrażenia o wychowywaniu dzieci”.

Pomoc mamie dzięki pozytywnej przerwie

Mimo cukierkowego Instagrama, dzieci oznaczają mało snu, dużo zabawek, krzyku i jeszcze więcej brudu. Są wspaniałe i kochają rodziców najmocniej na świecie. Jednak nie oszukując się, potrafią zmęczyć mamę jak nikogo innego. Chcąc ciągle się bawić, być noszone na rękach lub wymagając całkowitej atencji, sprawiają że mamy wyczerpują swoje pokłady cierpliwości i energii. Dlatego najlepszym wsparciem, powinno być przypominanie o pozytywnej przerwie! Spędzenie godziny w samotności i bez social mediów jest dbaniem o własne zdrowie psychiczne. Mamy często gubią się na początku macierzyństwa, będąc dla dziecka przez cały możliwy czas. Warto pomóc w organizacji wyjścia z domu. Kawa z koleżankami, obiad czy do odwiedzenie siłowni bez martwienia się o dziecko jest niezbędne, aby uzupełnić matczyne pokłady spokoju.

Wsparcie dobrym słowem

Oprócz idealizowania, social media mają kolejną negatywną cechę: pozwalają każdemu dotrzeć do szerokiego grona odbiorców. Sprawia to, że każdy może szerzyć własne poglądy, często określane jako jedyne słuszne rozwiązania. Prowadzi to do obniżenia samopoczucia, nieakceptowania własnych wad, błędów czy po prostu własnego odmiennego stylu. Dodatkowo dawanie rad jest na porządku dziennym, co przenosi się również do życia poza internetem. W ten sposób mamy mierzące się z problemami, otrzymają tony porad, często nie mających nic wspólnego z wytycznymi specjalistów w danym temacie. Mądrym posunięciem podczas słuchania narzekań matek borykających się z ciężkimi sytuacjami, jest aktywne słuchanie. Uczestniczenie w rozmowie oznacza nie tylko dodawanie własnych opinii, a również wsparcie zachęcającym do kontynuacji słowem lub wyrażenie zrozumienia. Ponieważ każdy z nas, nie tylko mamy, chce mieć pewność, że został wysłuchany i nie jest sam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.